
DZIĘKI ZA MIŁOŚĆ
Mam na imię...
Miło mi..
Udajemy że
Znamy się od kilku chwil
Milczę... nie bój się
Nie uwierzysz... tak to ja...
Gdy zerkam w twoją twarz
Nie potrafię znaleźć siebie tam
Nie potrafię znaleźć siebie tam
Nie pozostał po mnie żaden ślad
Dzięki za wszystko coś mi dał
Dzięki za ten ból
Dzięki za to że już skończone
Dzięki że minąłeś we mnie już
Ciągle ze mną
Oddech twój
Ciągle czuję
Znikam w tłumie
Znów twój śmiech
Ktoś zatrzasnął drzwi
Nagle sami - ja i ty
Przeklęte de ja vu
Zabłądziły gdzieś
Głupie dłonie me
Ale usta... one nie śpią więc...
Nie... dzięki... za wszystko coś mi dał
Dzięki za ten ból
Przeszły dawno i skończony
Dzięki...
Wierz mi
Gdziekolwiek jeszcze jest
Miłość - znajdę ją
Klęczysz
Z głową pochyloną
Idę
I bez lęku mijam cię...
Dzięki za wszystko coś mi dał
Dzięki za tan ból
Szepty krzyki i dotknięcia
Iskry
Wierz mi (wierz mi że)
Gdziekolwiek jeszcze jest
Miłość (miłość) - znajdę ją
Wierz mi (wierz mi że)
Niechby mnie dopadła
Nowa - jeśli boli -
to co?
niech boli
to co?
niech boli
to co?
TANGO Z PISTOLETEM
Nie ma co spać
Wszystkie sny są o tobie
Nie ma co pić
Bo za mało ma wina świat
Nie ma już nas
Jestem wolna jak ptak
A spadam ciśnięta skulona
Jak kamień jak głaz
Nie ma co śnić
Wszystkie sny to koszmary
Nie ma gdzie być
Przecież byłam
już wszędzie by
Cofnąć ten dzień choć do wczoraj
Lecz nie...
Nie ma gorszych słów
Od zostańmy przyjaciółmi
I nie ma gorszych przekleństw
Od zapewnień: lubię cię
Padam ścięta z nóg
Twoje słowa tną jak kosa
Ma nie zmienić się nic
Przyjacielem chcesz być
W ofercie mam tylko
Nienawiść lub miłość
A ty?
(Wierz mi - lubię cię...
Naprawdę lubię cię...)
Wczoraj to raj
Dzisiaj piekło a jutro
Jutro to co?
Niby co ma się jutro stać?
Nie ma co spać
Nie da się cofnąć dat...
(Wierz mi - lubię cię...
Naprawdę lubię cię...)
Nie ma gorszych słów
Od zostańmy przyjaciółmi
I nie ma gorszych przekleństw
Od zapewnień: lubię cię
Padam ścięta z nóg
Twoje słowa tną jak kosa
Ma nie zmienić się nic
Przyjacielem chcesz być
Dla ciebie mam tylko
Nienawiść lub miłość
Więc... śpij
KOI RANI
Umarłeś prawie mi
Zmywam zapach twój
W oknie w którym stałam
Szyby zbił wiatr
Listonosz niesie listy jak krzyż
Ołów twoich słów
Znów mi płynie w żyłach gdy
Każesz mi być
Koi rani koi rani koi
Koi słowo twe
I zadaje nowe rany
I zadaje nowy ból
Koi rani koi rani koi
Koi słowo twe
I zadaje nowe rany
I zadaje nowe ból
I zmartwychwstałeś by
Znowu mi się śnić
A ja spowiadam się z tych snów
I każdy z nich
Koi rani koi rani koi
Koi Każdy sen
I zadaje nowe rany
I zadaje nowy ból
Koi rani koi rani koi
Koi każdy sen
I zadaje nowe rany
I zadaje nowy ból
Znów ciało me to twój chleb
Znów wino zamieniasz w krew
Znów to ja
Koi rani koi rani koi
Koi słowo twe
I zadaje nowe rany
I zadaje nowy ból
Koi rani...
ONA JEST
Młoda stara
Piękna brzydka
Nagła stała
zwyczajna i dziwna
Zawsze nigdy
W masce bez niej
Ona jest czy chcesz czy nie chcesz
Zjadaj zjadaj zjadaj czereśnie
i wymiotuj
Czary po to są
By czynić je
W przypadku gdyby ktoś
Chciał mi cię zabrać
Sięgnę po następne
Zatem wiedz:
Podła święta
Naga mniszka
Ona jest zaklęta w liściach
Ona jest zaklęta w dłoni
W dłoni twej co po mnie błądzi
Dawaj dawaj dawaj dowody
Na nienawiść
(niewinność swą)
Dawaj dawaj dawaj dowody
Na brak marzeń
(we śnie)
ona już tu jest
nie umkniesz jej
ja poddałam się
co mi po mnie bez niej
ona dziś nie bierze jeńców
poddaj się i giń na miejscu!
ona jest
ona jest
ona jest...
nie ma nie ma nie ma miłości
dla skazańców
(już nie ma...oj)
nie ma nie ma nie ma litości
dla mnie też
(już nie...)
ona dziś nie bierze jeńców
poddaj się i giń na miejscu
ona jest
ona jest
ona jest
ona jest
wszystkim czego chcę
ona jest
wszystkim czego pragnę
ona jest
wszystkim o czym marzę
ona
miłość
PRZYZNAJĘ
SIĘ DO WINY
(czyli zeznania miłosne)
I znów wezwę cię
Wysłucham wersji twej
Ach lepiej lepiej przyznaj się
Ach lepiej lepiej przyznaj się
Wyznaj mi winy swe
Kieruję lampę w oczy twe
i widzę strach
I dalej przesłuchuję cię
To samo słyszę setny raz
W ciemnościach kryję swoją twarz ciągle
Byś nie mógł ujrzeć co tam w oczach mam
Co w oczach mam na dnie
Jeżeli się przyznasz
Pozwolę ci na sen
Dziś znowu torturuję cię
I robię to płacząc
Nie nigdy nie myślałam że
Tak wiele za to będę płacić
Zemdlony unosiłeś się niosłam cię niosłam cię
Niosłam cię niosłam cię w górę
Ty krwawisz - ja całuję cię
Czuję cię w bólu
La la la la
Protokół spisałam:
Postępów w sprawie brak...
Nowych faktów brak
Znów strażnik przyprowadził cię
I oddał w moje ręce
Już nie potrafię ukryć się
I szeptu: kocham ciebie
Amnestia nie obejmie mnie nie
Nie obejmie mnie nie nie obejmie mnie nigdy
Tak jak ja obejmuję cię i jak całuję cię
Winna
La la la la...
Przyznaję się do winy: naprawdę kocham
Aresztujcie mnie
ZWARIOWAŁAM
Znów chcę cię mieć we śnie
Czuwam ale wiem
Że nad przepaścią twą
To wszystko dzieje się
Ja zwariowałam
Znów kochać chcę
Najwyższe wcielenie
Głupoty mej
Nieważne jest "ja"
"Ja" spadać chcę
Niech lwy miłości
Rozrywają mnie
Rozciągają mnie
Trwaj choćby noc śnie
Trwaj przez chwilę mgnienie mgnień
Pochłaniaj ogniem swoim mnie śnię
Niech płonąc nie wiem że śnię
I niech inni widząc mnie śnie
Ze strachem mówią
Ja też... ja chcę... ja też... ja chcę... ja też...
ja
chcę... ja chcę
Ja zwariowałam...
Ja zwariowałam...
początek strony 
|